W najbliższym odcinku zobaczymy malownicze ujęcia Sandomierza spowitego mgłą. Jak pracowało się ekipie w takich warunkach? – Dla ekipy utrudnienia pogodowe nie są nowością – mówi producentka serialu, Katarzyna Anczarska. –  Te zdjęcia realizowaliśmy w Sandomierzu w listopadzie ubiegłego roku, reżyserował Kuba Miszczak. Ekipa pojawiła się na planie o świcie, żeby rozpocząć kolejny 12-godzinny dzień pracy. Aktorzy przygotowywali się do zdjęć, równocześnie pod nadzorem operatora (Wojtek Todorow) ustawiane było światło. O 7.30 wszyscy powinni byli być gotowi na planie do pierwszego ujęcia. Tym razem jesienna mgła zasłoniła urocze sandomierskie plenery i opóźniła pierwszy klaps…

„Ojciec Mateusz” w każdy czwartek, o 20.30 w Jedynce.

Powiązane wpisy