Gromadzi miliony fanów. Od lat cieszy się wielką popularnością. „Pierwsza miłość” realizowana jest od 2004 roku. Kręcona we Wrocławiu, zgromadziła stałą ekipę realizatorów i gwiazd. Z Anetą Zając na czele.

Fabuła tej produkcji zasadza się na losach Marysi Radosz (w tej roli, nieprzerwanie, Aneta Zając) oraz jej rodziny i przyjaciół. Każdy sezon pełen jest nieoczekiwanych zwrotów akcji oraz zaskakujących rozwiązań. „Pierwsza miłość” zadebiutowała na antenie Polsatu 4 listopada 2004 roku. Tytuł serialu wymyślił Paweł Nowicki, który był jednym ze scenarzystów tej produkcji.

W inauguracyjnym odcinku, główna bohaterka, Marysia, wyjeżdża z rodzinnego Wadlewa do Wrocławia. Tam właśnie ma rozpocząć studia na Akademii Medycznej.

To początek, trwającej do dzisiaj, serialowej opowieści. W jednym z wywiadów Aneta Zając przyznała, że pierwszy dzień zdjęciowy był dla niej stresujący.

Tekstu, który wygłaszała na planie moja bohaterka, uczyłam się od tygodnia – przyznała. Zdradziła również, że producenci serialu brali ją także pod uwagę pod kątem obsadzenia w roli Kingi (w tej roli Aleksandra Zienkiewicz).

Warto dodać, że serial powstaje przy użyciu najnowszych kamer, marki Panasonic Varicam 35. Do tej pory takim samym sprzętem kręcono dwie inne produkcje ATM GRUPA – „Ranczo” oraz „Dziewczyny ze Lwowa”.

Nowe kamery posiadają najwyższą czułość z dostępnych obecnie na rynku kamer cyfrowych – wynosi ona ISO5000. Tego typu sprzęt używany jest często przy zagranicznych produkcjach serialowych. Przede wszystkim ze względu na plastykę obrazu oraz workflow pracy z nośnikami danych. Ciekawostką jest, że były one wykorzystane m.in. przy produkcjach Netflix (seriale „Love”, „Marco Polo” oraz „Frontier”), a także tych, realizowanych przez HBO oraz The Fox. Nowością jest również używany na planie „Pierwszej miłości” obiektyw typu Fujinon Cabrio XK 20-120.

Sprzęt, za pomocą którego realizowany jest m.in. serial „Pierwsza miłość”, dostarcza na plan ATM SYSTEM.

„Pierwsza miłość” od poniedziałku od piątku o godzinie. 18.00 w Polsacie.

 

Fot. Bogdan Bogielczyk

Powiązane wpisy