Dla Doroty Choteckiej, gwiazdy m.in. wciąż świetnie oglądanych „Miodowych lat” (Polsat) i hitu TVP 1 – „Rancza”, zapowiada się pracowity rok. Aktorka przyjęła zaproszenie do programu „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” i już wiosną widzowie zobaczą ją w nowej edycji. Jesienią zaś będzie rządzić w Wilkowyjach jako nowa wójtowa, zastępując na tym stanowisku Lucy, która wyjechała do Ameryki.

Dorota Chotecka zdradziła nam czemu, mimo iż z tańcem nigdy nie miała zbyt wiele wspólnego, wystąpi w programie, i co sprawia jej większą trudność: taniec czy zarządzanie gminą.

Sama nie wiem, czy łatwiej jest zarządzać gminą, przejąwszy schedę po uwielbianej przez mieszkańców Lucy, czy występować w „Tańcu z gwiazdami”, tym bardziej że nie jestem w tej materii tak utalentowana  jak inni  – mówi Dorota Chotecka-Pazura. – Konkurencja jest naprawdę duża, choćby moja serialowa siostrzenica, czyli Ela Romanowska, która porusza się jak zawodowa tancerka!  Mnie jednak przyświeca większy cel niż „tylko” wygranie programu: chcę udowodnić sobie i innym, że kobieta 50-letnia może jeszcze bardzo dużo! Nie mam zamiaru ścigać się z nastolatkami, ale też nie zgadzam się z komentarzami niektórych, że „to już nie wypada”. A poza tym to jedyna okazja, żeby mieć i ukochanego męża, i Kochanka (Roberta, tancerza – przyp. red.) – dodaje śmiejąc się.

W pełni się z aktorką zgadzamy, a przy okazji zazdrościmy jej bardzo figury nastolatki i fantastycznych nóg… Niech jej wytańczą same sukcesy!

Galeria zdjęć

Poleć znajomemu:Email this to someoneShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Facebook

Powiązane wpisy